Była ciemna noc. Faantaasia właśnie szła do domu, gdy zobaczyła, że coś
podłużnego świeci w ciemności. Przykucnęła. Okazało się, że to był
piękny jednorożec. Faantaasia została przez niego zahipnotyzowana.
Zaczęła do niego kroczyć mówiąc przy tym dziwny czar:
-Filia Sum Lunae Mortem Annuntiamus Vobis!
Jednorożec skoczył, zaświecił rogiem, po czym strzeli we Faantaasię błyskawicą. Co kryło to mityczne stworzenie?
Otóż jednorożce mają wielki dar, dzięki którym mogą czarować.
Zwierzęta te są spokojne, ale ten był wałachem.
Jednorożce-wałachy dają rzadki, magiczny róg.
Jeśli wilk weźmie ten róg posłuży mu jako różdżka.
Faantaasii udało się uciec ale z poważnymi ranami na tułowiu.
***KONIEC***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz