poniedziałek, 8 lipca 2013

Od Zeke do Tiki

- Cóż... Miałem zamiar zjeść śniadanie, ale jak widać coś nie poszło (...) - powiedziałem
- Hihi to powodzenia następnym razem! - rzekła wesoło
Popatrzyłem na waderę i uśmiechnąłem się lekko.
- Długo jesteś w watasze? - zapytałem z zaciekawieniem
- No... Na tyle długo żeby wiedzieć iż ty jesteś nowy prawda? 
- Heh owszem. Jestem tu zaledwie dwa dni. 
Rozmowę zastąpiła nurtująca cisza. Patrzyłem w ziemię choć kontem oka obserwowałem poczynania Tiki.
- Mam prośbę... Oprowadziła byś mnie po terenach? Chyba, że jesteś zajęta to sam jakoś się odnajdę (...)

<Tiko?>

Od Shadow`a do Tiki


Znowu to samo –pomyślałem i przewróciłem oczami.
Poszedłem z powrotem do mojej jaskini. Nie miałem dzisiaj nastroju na spotkania, ale niech już będzie. Położyłem się i tak jakoś zasnąłem. Gdy się obudziłem był już wieczór. Jakoś po 19. Wyszedłem i szybkim krokiem dotarłem na miejsce spotkania.
-Shadow! A już myślałam, ze nie przyjdziesz.- powiedziała Tika.
-Coś mnie zatrzymało, ale jestem.
<Tika?>

Od Kendall'a c.d. Katelii


Miałem już iść ale...
- Słuchaj... Może umówimy się wieczorem na Zachodniej Plaży?
- No...No dobra.
- To do wieczora.
Gdy Katelia już poszła, zacząłem przygotowywać plażę. Ustawiłem stół z kolacją, udekorowałem serpentynami itd.
Gdy przyszła pora spotkania wyczekiwałem Katelii...

Katelia dokończ.

Od Kateli CD Kendala


- Tak jasne . - Poszliśmy nad jezioro . Zaczęliśmy z sobą rozmawiać o naszych zainteresowaniach ... co ciekawego robimy ... Wyszło że mamy trochę spólnego .
- No to chyba już się pożegnamy . - Powiedział Kendal .
- No dobrze . To pa ! - Pożegnałam się wilkiem wracając do jaskini .
< Kendal ?>

Od Kendall'a c.d. Katelii


Popatrzyłem na nią uważnie. Wilczyca była dosyć ładna.
- Że co?
- Nic, już nic... - powiedziała zniżając głos do szeptu.
- Pójdziemy może nad hm... Jezioro?

Katelia dokończ.

Od Tiki do Shadow'a


Dawno nie widziałam Shadow'a . Poszłam do jego jaskini . Zauważyłam go . Podeszłam do niego .
- Hej Shadow .
- Hej Tika . - Odpowiedział wilk odwracając się do mnie .
- Masz może ochotę gdzieś zemną pójść ?
- Może...
- To tak czy nie ? - Dopytałam się
- No dobra .
- Widzimy się tutaj o 19 ok ?
- Ok .
Poszłam do mojej jaskini .
< Shadow?>

Od Kateli CD Kendala




Gdy wróciłam do jaskini ujrzałam list . Był od Kendala . Przeczytałam go . Od razu poszłam na plaże . Zauważyłam tam jakiegoś wilka . Był to Kendal . Podeszłam do niego .
- Cześć , to ja Katellia . - Powiedziałam nieśmiało do wilka .
- Cześć , ja Kendal . - Po chwili wilk dodał . -
To ty napisałaś ten list tak?
- Tak to ja .
- Nie spodziewałem się tego... że ..
- Że co ?
< Kendal ?>

Od Kendall'a c.d. Katelii





Gdy ujrzałem list od Katelii, byłem lekko zszokowany. Ktoś się we mnie zakochał. Ale... Ja przecież jej nie znam! Wziąłem kartkę papieru i starannie nabazgrałem:
,,Spotkajmy się o 14:00 na plaży. ~ Kendall''
Poszedłem do jej jaskini i położyłem list. Od razu poszedłem na miejsce spotkania.

Katelia, dokończysz?

Od Tiki do Zeke

Postanowiłam upolować jelenia . Skradałam się i nagle chciałam skoczyć gdy zauważyłam basiora. Skoczyłam na niego . Basior dostał od jelenia i upadł nieprzytomny na ziemie . Usiadłam przy nim i przyglądałam mu się. Zauważyłam że miał pod oczami znak wilków z rodu czarnokwistych . Nagle wilk się obudził . Stanęłam w pozycji obronnej . Wilk wstał , otrzepał się .
- Hej .
- Wrrr.. - Zawarczałam na wilka .
- Uspokój się... - Wilk przybliżał się do mnie . Trochę się uspokoiłam .
- Hej.
- Jestem Zeke a ty?
- Tika . Co cię tutaj sprowadza ?

< Zeke?>

Czarnokwiste wilki - To dawna rasa wilków która mieszkała w Inarni . Można było przemienić się w tą rasę zabijając mamuta i pomagając ludziom . Lecz teraz już nie można nim zostać. Jedynie dziecko Czarnokwistych wilków urodzi się czarokwiste.

Od Zeke

Nastał świt. Ja razem z pierwszymi promieniami słońca wyleciałem niczym torpeda w poszukiwaniu śniadania.
Doleciwszy wreszcie do lasu wleciałem slalomem miedzi drzewami.
Wylądowałem na skale i rozejrzawszy się po okolicy moją uwagę przykuł dorodny jeleń.
Wzbiłem się szybko na wysokość coś około 20 metrów, a po kilku minutach rzuciłem się w dół.
Od śniadania dzielił mnie zaledwie jeden metr. 
Prawie dotknąłem zwierzę, ale w tym samym momencie zostałem bardzo szybko odepchnięty przez innego wilka. Łbem walnąłem o masywne rogi i straciłem przytomność (...)
Kilka chwil później ujrzałam patrząc się na mnie z zaciekawieniem waderę.

<Jakaś wadera?>

Wataha Wolf Squad

Wataha Wolf Squad
WS